IOSSI: Kosmetyki w czasie pandemii
Do tej pory wiele marek kosmetycznych, w tym również my, mogło rozwijać się w stabilnych warunkach. Na spokojnie planować kolejne inwestycje, działania na przyszłość. W aktualnej sytuacji – pełnej znaków zapytania – trudniej przewidzieć, jak światowa gospodarka zareaguje na kryzys. Firmy muszą więc elastycznie odpowiadać na zmiany. Już teraz zauważamy, że spadek kursu złotówki znacząco podwyższył koszty produkcji. Zmieniają się również bieżące potrzeby konsumentów – świat niewątpliwie potrzebuje teraz więcej preparatów antybakteryjnych oraz kremów do rąk. Chętnie kupowane są kosmetyki do pielęgnacji stref pod i nad maseczką – produkty do cery wrażliwej oraz do makijażu oczu – mówi Joanna Hołuj, właścicielka IOSSI.

Jak pandemia wpłynie na branżę długofalowo? Być może zachęci ludzi, aby nie kupowali rzeczy zbędnych, aby wspierali lokalne marki, dla których etyka produkcji i poszanowanie natury ma ogromne znaczenie. Świat nieco zwolnił i z pewnością niektóre priorytety uległy przewartościowaniu. Można wykorzystać ten czas, aby refleksyjnie spojrzeć na to, co kupujemy i jak żyjemy. Czy będzie oznaczać to również rewolucję w sektorze kosmetycznym? W naszych kosmetyczkach? Może znaleźć odzwierciedlenie w decyzjach zakupowych: mniej impulsywnych zachcianek, a więcej pytań o to, jaką wartość będzie wnosił nowy zakup.
Komentarze